|
|
• godz: 13:31 data: 2010.03.12
Żyje..
Żyje i penie ardziej mówie to sobie niż Tobie,ale nie ma to znaczenia.Odezwe się napewno i nadrobimy stracony czas.Narazie daje znak JESTEM i pamietam
Komentuj(0) • godz: 08:40 data: 2009.08.30
Wiele razy...
Wiele razy zabierałam sie do napisania notki od czasu gdy bylam tu ostatni raz minol ponad rok.Rok oj, chyba nigdy nie zapomne tego okresu mojego zycia ktory w sumie to jeszcze trwa.Duzo rzeczy sie popapralo, a to i tak łagodne słowo..Zastanawiasz sie pewnie gdzie teraz siedze,gdzie jestem i jak mi tam..Juz mowie ..znajduje sie w obecnej chwili na kanapie mieszczacej sie w sali mojego nie skaczonego domu.Tak nie udalo nam sie i tak cala zeszla zime jesien jak i to lato i jakie tam jeszcze pory roku przede mna spedzilam i spedzam pod namiotem.Niezle juz w sumie zdezelowanym.Moge sie nazywac Nomadem czy innym tam czlonkiem ludu koczowniczego..Jest wesolo co mam powiedziec bawmy sie .Bede miala co opowiadac dziecia a i tak pewnie by mi nie uwierzyly ale jestem sprytna i mam dowody rzeczowe w postaci zdjec.Dziwisz sie ze mam internet ;) ha dzisiejsza technika jest zachwycajaca,sam wiesz.To tyle w tej kwestii...Mialam poruszyc zupelnie inny temata wyszlo jak zwykle . Stracilam watek ,a moze to i lepiej ...
Komentuj(0) • godz: 09:22 data: 2008.06.29
:) ;) :D :> ;> ;D
Tak na dobra sprawę to nadal nie zdaje sobie z tego sprawy ,nie dochodzi to do mnie ,że to właśnie TEN dzień .Coś o co tak długo walczyliśmy właśnie się spełnia .Prawda ,nie do końca miało to tak wyglądać ,ale kogo to obchodzi .Jest jak jest czyli zajebiście ..mimo ,że umieram ze strachu nie będę się oszukiwać ,ale trutu tu tu tam tara ram…po raz ostatni pisze do Ciebie z tego miejsca…Tak jest WYPROWADZAM SIĘ do mojego RAJU ..a czemu mówię ,że nie do końca jest po naszemu ..choć w sumie to po chwili namysłu ..tak to w naszym stylu cofam poprzednie ;).. wyjaśniam …dom nie został ukończony wiec wyprowadzamy się pod namiot ,w sumie to namioty , wojskowe wiec duże będą ,musza bo przecie cała nasza ferajnę zabieramy ;) (9 psów,7 kotów i wiele innych) będzie kozacko czadowo i w ogole.2-3 miechy pod namiotem spędzimy w sumie całe wakacje ,zero ludzi aż się trzęsę ZEGNAJCIE SĄSIEDZI KOCHANI MOI JUŻ TĘSKNIE hahahahahahah jasne H w D i taczka żwiru…grrr będzie się działo co niektórzy bać się powinni ;) PAAAA PAAAA…wrócę
Komentuj(0) • godz: 21:41 data: 2008.06.10
Nie
Jakieś ostatnie 5-6 lat mojego życia to jedne wielkie kłamstwo.Szymon Wydra napisał taką piosenke,teraz w radiu leci ,nie znam tytułu ale wypisz wymaluj całe moje dotychczasowe jestectwo...Obecnie jestem psychicznym wrakie,zreszta nie tylko ja , Hera również.Nic nie mówi ale widze to w jej oczach..Zeus stał się A.B .Niestety tego nie dostrzega.Zmienił się w swojego ( i mojego ) najwiekszego wroga...Mam taką wielka ochote wrócic do starych nawyków...Niewidze sensu w scalaniu tej rodziny....Tak bardzo chce...nie życ
Komentuj(0) • godz: 20:05 data: 2008.06.4
W takich sytuacjach on sobie nawet nie zdaje sprawy jak bardzo go nienawidzę . Przez nich to wszystko i taka jest prawda.
Komentuj(0) • godz: 09:40 data: 2008.05.26
K o no no wicz
Mam totalny mętlik w głowie. Zastanawiam się (już od dawna)co powinnam zrobić. Zostać czy odejść? Taa być albo nie być? Szekspir a co Ty wiesz o zabijaniu.. Tak poważnie ,to jestem świetna w paleniu mostów. Taki mały ,no dobra duży i świetnie wykwalifikowany piroman ze mnie. Tylko ,że ten most który już i tak został pomostem ,przymocowany jest na cholernie duże śruby do tego mojego popapranego serca .Istnieje jeszcze możliwość zbagatelizowania problemu, którego może i tak wcale nie być ,tylko mój chory mozg tworzy sobie z nudów, chyba, jakieś irracjonalne bajki. Jednak ja czuje ,że coś jest nie tak ..pewnie ze mną jak zwykle.. Wiem też ,że nigdy tego nie wyjaśnię bo nie potrafię tak do końca sformułować tego problemu.. Akcja Kononowicz, niech nie będzie niczego...i zostane naprawde sama
Komentuj(0) • godz: 00:21 data: 2008.05.20
w a r i a t k a
Jest niesamowita pełnia ,mgła która się podnosi wygląda pięknie w blasku tej łysej pały…w kieliszku jakiś okrutny sikacz ,ale to nie ważne…ważne ,że kopie ..możesz wnioskować ,że już w tym momencie do trzeźwych nie należę. Ma to swoje plusy ..minusy ,a i owszem… Lubisz gdybać ..”Krótka historia” ta piosenka …było 3…Jak sadzisz co jest silniejsze ,uczucia(serce) , odczucia(ciało)..Potrafisz tęsknić do czegoś czego nigdy nie było…Silny zapach morza, molo ..dziewczyna stojąca przy barierce ..zamyślona ,napawa się tą chwila gdy słonce wynurza się z otchłanie fal, znam każdy szczegół. Wiem nawet jak powinna wyglądać barierka, znam każdą chmurę i oddech. .Dotykasz ramienia i to wszystko.. Wszystko znika.. Bo to nigdy nie istniało.. Na monitorze tego zasranego kompa jest to nadzwyczaj wyraźne.
Komentuj(0) • godz: 20:31 data: 2008.05.19
Tyle
Zawsze gdy wydaje mi się ,że coś mam w dłoniach, okazuje się ,że to cien…nic,zero…zostaliśmy na lodzie…43 ..tyle zostało
Komentuj(0) • godz: 00:04 data: 2008.05.8
..........
Naprawdę wiele razy czułam potrzebę napisania ,wypisania swojego wnętrza ,tego co we mnie siedzi. Chce mi się krzyczeć ,flaki mi się wywracają ze stresu ,smutku ,złości i wszystkich innych pobocznych uczuć…Ale po prostu jest tego za dużo i gdy tylko otwieram bloga -okno „notka” moje myśli i uczucia staja się białe jak tło tego okna. Wszystko się zlewa...(skrót)22.06 mam egzamin ,28.06 kolejny ,a 30.06 mam opuścić moje znienawidzone pudełko .Namiocie przybywam…nie wiem jak mam to wszystko powiązać…a to tylko szczyt ,szczycik mojej góry..na wiecej nie mam siły... photoblog już nie istnieje...zdusiłam w zarodku jak wszystko
Komentuj(0) • godz: 18:20 data: 2008.03.11
Paranoja ma moje imie
Na dźwięk dzwonka do drzwi zawsze tężeje ,ciarki przechodzą mi po plecach, nigdy też takich drzwi nie otwieram.(takich za którymi nie wiem kto stoi) Nie lubię nie zapowiedzianych gości (choćby to była babcia jeżeli się nie zapowie ,trudno) i tacy też nie dostana się do środka .Moj dom moja twierdza .Hera zadała mi dzisiaj pytanie,” Czy nie przeszkadza Ci, że siedzisz w domu?” No właśnie nie, przeraża mnie ,że będę musiała z niego wyjść i już nie będzie wymówek. Kiedyś i owszem , ale wtedy miałam jeszcze większa grupę znajomych teraz zostałeś mi Ty Braciszku. Nie zrozum mnie ,źle zresztą wiesz o co c’mon (Dziękuję)Przywykłam do bycia w domu. Zmieniłam się ?hmm ..zaczęłam studia, ale każdy wyjazd wiąże się dla mnie z takim stresem ,że dopiero we wtorek dochodzę do siebie ,wiem jak się nazywam i gdzie mieszkam. Więc może nie,tak,nie..nie wiem.. Zaczęłam się bawić trochę z aparatem , kiedyś nigdy bym sobie na to nie pozwoliła nawet ze studniówki nie mam zdjęć. .prowadzę od niedawna photobloga.. zastanawiam się nad sensem tej przygody..jak na razie jednak żyje swoim życiem zobaczymy jak długo będę go karmić. Co do raju to zaczniemy go tworzyć z kopyta niestety dopiero pod koniec marca ,ale jak na razie jestem dobrej myśli nie mam innego wyjścia..
Komentuj(2)
| |